Pamiętam, że jeszcze jako dziecko zacząłem oglądać wyścigi F1, w której jeździł już Ayrton Senna, ale nie był jeszcze znanym kierowcą...
Moje zainteresowanie wyścigami Formuły 1 narodziło się jeszcze w dzieciństwie, kiedy swoją karierę rozpoczynał jeden ze słynniejszych kierowców F1 Ayrton Senna. Pamiętam rywalizacje między Alainem Prostem a Senną, gdzie na przemian stawali na najwyższym podium po każdym wyścigu. Od początku kariery Senny kibicowałem właśnie jemu, zanim jeszcze nie był znany w F1, był kierowcą obdarzonym niesamowitą charyzmą i wolą walki a zarazem osobą skromną w świecie F1. Szkoda, że jego kariera została tak brutalnie przerwana tragicznym wypadkiem bo dostarczyłby nam pewnie jeszcze wielu emocji z torów F1 - choć zawsze powtarzał, że wolałby zginąć na torze niż zostać kaleką. Dlatego teraz gdy doczekaliśmy się naszego rodaka w F1 Roberta Kubicy i osiąga on już duże sukcesy zaczynam wspominać tamten okres w Formule 1 oraz zauważać jaki postęp nastąpił w bolidach oraz w całym tym gigantycznym światku Formuły 1.